Aniela jako posłanniczka

Dziś rok kończy moja druga córka, Aniela. Wszystkiego pięknego. Bądź dobra, Królewno. Wyrośnij na mądrą, dobrą i prawdziwie piękną. Kocham Cię, mama.

4.06.2018
Urodziła się i jest. Nie być nie może. Cudownie…
Nie wyobrażam sobie innego stanu rzeczy(tzn. Osób).
Gdy urodziłam pierworodną, myślałam o drugim dziecku, ale byłam tak skupiona na pierwszym, że temat, choć nie-odległy, nie wydawał się moim głównym życiowym celem. Będzie co będzie, ale przecież mam też inne cele niż macierzyństwo – myślałam… Coś się we mnie ewidetnie zmieniło, coś pękło, coś naprawiło, a coś rozkruszyło na drobny mak, gdy urodziła się po raz kolejny moja miłość macierzyńska wraz z drugim porodem. Okazało się, po raz kolejny zresztą, że jest to najpiękniejsze(będąc zarazem najtrudniejszym i najbardziej niepojętym) uczucie jakie istnieje. A do tego mocno uzależnia. Przynajmniej mnie.

To dopiero Aniela. Ona zesłała mi tę pewność i potwierdziła kierunek mojej drogi. Mój egoizm, który jako bezdzietna, miałam na poziomie K2, a który obecnie wciąż jest strącany ze szczytu, ma być u podnóża wszystkich gór świata, przynajmniej na poziomie morza. Ma umierać, by inni mogli żyć… by mogły żyć moje dzieci.

Brzmi brutalnie, ale takie jest właśnie życie. Takie ma być moje życie. Czasem mam ochotę przeprosić moje dzieci, bo powołałam je na świat, a ten to orka na ugorze. Z drugiej strony tą moją “orką” chcę pokazać im, że życie może i jest trudne(No, ba) do zniesienia. Ale może być piękne… najpiękniejsze być może…jeśli ma się cel.

A ten, u mnie, jest najpiękniejszy na świecie. Najcudniejszy! Bo moje dzieci, dla mnie, są właśnie takie. A moim celem ich szczęście.
———

“Helena” jako “blask księżyca” rozświetliła wiele ciemności mojego życia, które bez niej pozostały by w mroku na zawsze i być może nigdy nie doświadczyłabym tyle dobra ile odkrywać jest mi dane
a
“Aniela” od “aniołów” oznaczająca “posłanniczkę” pojawiła się na kolejnym etapie mojej drogi i wskazując kierunek zdawała się mówić “Bądź wierna. Idź, Mamo”.

Kto więc będzie następny?!