Back to home
in Życie

małe rzeczy – wielkie sprawy czyli JAK modli się matka trójki dzieci?

  • 4 maja 2019
  • By Kaja Kubarska
  • Komentarzy: 1

Jak modli się matka trójki dzieci ?

Trafniej byłoby zapytać”kiedy?”, bo najtrudniej było mi, jako mamie, znaleźć czas na to, aby usiąść i się wyciszyć, a potem zwyczajnie skupić na modlitwie. Gdy przychodził czas, kiedy mogłam to zrobić, zazwyczaj usypiałam przy drugim zdaniu „Zdrowaś Maryjo!”. Przez długi czas biczowałam się tym, że zaniedbałam moją duchowość i nigdy już nie będzie mi dane tego odbudować. Przecież już zawsze będę miała dzieci… już nigdy nie usiądę spokojnie w skupieniu… to się nie uda. Aż w końcu to do mnie dotarło… moje życie może być moją modlitwą. Moja codzienność jest do tego stworzona – na solidne argumenty poczekaj do końca tekstu;).

Jak to jest teraz?

Codziennie, po przebudzeniu moja pierwsza myśl to modlitwa. Zanim otworze oczy mówię pierwszy dziesiątek różańca, jestem pół przytomna, ale pozwala mi to, w wyciszeniu wstać i podjąć kolejny, nawet najtrudniejszy w swej monotonii dzień.

Codziennie czytam Słowo Boże wyznaczone na dany dzień przez Kościół – zazwyczaj wtedy, gdy noszę Adasia do snu, na komórce, albo, gdy wszystkich uda się uśpić w jednym czasie. Podczas moich obowiązków staram się kontemplować to, co przeczytałam i szukać w słowach Pisma Świetego – sensu mojego życia. Często jest tak, że znajduję w Biblii odpowiedź na pytania nurtujące mnie w danej chwili. Wskazówkę co zrobić dalej w moim życiu, albo zwyczajnie ukojenie moich nerwowych sytuacji. To jest takie wow… Polecam każdemu szukać odpowiedzi na wszystko w tej Świętej Księdze.

Drzemka moich dzieci odbywa się w samo południe – modlę się o ich wyciszenie modlitwą południową Anioł Pański – bardzo ją lubię, bo dzięki niej codziennie odkrywam na nowo, tajemnice posłuszeństwa i zaufania Bogu przez Maryję. A przy okazji proszę Boga o szybki sen dzieciaków, żebym mogła jak najszybciej iść na przerwę (hehe! To praktyczna rada! Działa!;)).

Wieczorem jak i rano odmawiam pacierz z moimi dziećmi. Dziewczynki na zmianę prowadzą rodzinną modlitwę modląc się przy tym za wszystkich, którzy przyjdą im na myśl.

„Jasia dziś nie było w przedszkolu, pewnie jest chory, trzeba się pomodlić, żeby jutro przyszedł” – mówi Helenka. Niezmierzona jest jej ufność w tym zdaniu i niesamowita jest radość, kiedy na następny dzień wraca z przedszkola i pierwsze co mówi to, że Bóg jej wysłuchał, bo Jaś dziś był w przedszkolu! Trzylatka ogarnia działanie Boga w jej życiu. Ja nie zawsze umiem go zauważyć. Dla mnie to szok. Bądźmy jak dzieci.

Staram się dużo słuchać i czytać w tak zwanym „międzyczasie”, ale moja doba wciąż jest zbyt krótka, żebym przyswoiła wszystko, co chciałabym przeczytać… wciąż czułam, że nie wyrabiam z tą duchowością, czasami nadal tak czuję, ale…

Co do mnie dotarło…

Odkryłam to kilka miesięcy temu. Przeczytałam w Ewangelii Świetego Łukasza: „Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny.” (Łk 16, 10) Moje życie może być najpiękniejszą modlitwą. Gdy przytłacza mnie monotonia codziennego życia żony, matki, kobiety pracującej, przypominam sobie te słowa i oddaje moje znudzenie, wkurzenie i zniechęcenie Bogu. Podejmuję swoje obowiązki zmotywowana Jego słowami, bo wiem, że to ma głębszy sens niż tylko ten podstawowy, prozaiczny, codzienny, ten ludzki. Te małe sprawy tworzą przecież te największe… i moja wierność w najmniejszych rzeczach bardzo podoba się Bogu. Tak jak to, że moja codzienność to Ci, najmniejsi bo… „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40).

By Kaja Kubarska, 4 maja 2019
  • 1
oczami druhny...
Nawróciłam się.
JAK JA TO OGARNIAM?
O mnie
Cześć, jestem Kaja
Jestem szczęśliwą kobietą, żoną i matką. Mam około ćwierć wieku i prawdopodobnie spełniłam już wszystkie moje marzenia. To piękne, ale brzmi strasznie, prawda?
Facebook
mój instagram

@kajakubarska