Back to home
in Życie

Jestem mamą… i nie boję się marzeń.

  • 3 listopada 2018
  • By Kaja Kubarska
  • Komentarzy: 0

Dzieci nie będą głównym tematem tego tekstu, ale chciałam od nich zacząć: ich obecność dodała mi skrzydeł. Odwaga jaką dostałam wraz z macierzyństwem, wygrała ze wszystkim lękami, które, jak już wiecie, towarzyszą mi od zawsze. 

Dzieci są moja największą motywacją. Nakręcają mnie do działania jak nikt i nic na świecie. Chciałam tym samym zaprzeczyć tezie, którą często można usłyszeć z ust młodych kobiet, jakoby dzieci miały ograniczać spełnienie i realizacje marzeń swoich matek. Im dłużej jestem mamą, im więcej mam dzieci, tym moja głowa pełniejsza w nowe plany i zadania, które realizuję. 

Jedną z pierwszych barier jakie przekroczyłam w sobie, było założenie tego bloga równo rok po tym jak zostałam mamą. Wcześniej zwyczajnie wstydziłam się publikować moje myśli. Kogo to obchodzi – myślałam. Hmm… może i nikogo ale pomaga mi porządkować myśli i mieć kontakt ze światem. To moja autoterapia, której potrzebuję. A coraz częściej mam sygnały, że kilka z was też potrzebuje. Przeczytać, że jest pięknie, mimo, że bywa trudno. 

Niebawem, mniej więcej w trzecią rocznicę mojej macierzyńskiej przygody, ruszy mój kolejny autorski pomysł nad którym pracuje od mniej więcej roku. Cały projekt rodził się w mojej głowie „między zupą a kupą”. I choć wydawał mi się odległy w czasie, okazało się, że mogę wszystko załatwić nie wychodząc z domu. I uwierzcie, że tak się stało. Bardzo chciałam, wierzyłam i wysoko skakałam do góry, by przeskoczyć przeszkody. Najgorzej to stanąć w miejscu i rozłożyć ręce. Jeśli masz chęci – możesz. Wszystko.

Na ten moment nie zdradzę Wam czym będę się zajmować, bo pozostało mi jeszcze wiele pracy, ale bądźcie, proszę, czujni. Za jakiś czas chętnie odkryję ten #secretproject.

Jeśli bycie mamą to Twoja największa pasja i czujesz, że nie masz potrzeby robić nic innego – to absolutnie nic złego! Podziwiam kobiety, które poświęcają całe dwoje życie dla dzieci. Te najmniejsze rzeczy, które robią w domu tworzą sprawy wielkie, największe – wychowują ludzi. 

Jeśli jednak jesteś osobą, dla której dzieci są najważniejsze, jednak masz potrzebę swojej realizacji – nie bój się, to możliwe. Wszystko zaczyna się w naszej głowie, w której pojawiają się chęci do działania. Ciąg dalszy to odpowiedni plan, hierarchia  priorytetów, ciężka praca i uparte dążenie do celu. 

Kończąc… klamrą…

Dzieci to 90% mojego czasu i chciałabym, aby tak zostało, przynajmniej do momentu placówek edukacyjnych, które pojawią się w naszym życiu. Priorytety i moją pracę ustalam według ich potrzeb i planu dnia. To ważne, aby odpowiednio wypośrodkować nasze potrzeby jako kobiet z marzeniami i nasze zadania jako matek(te zadanie to z kolei potrzeby naszych dzieci). Choć czasem wydaje się to nierealne, to naprawdę możliwe.

OrÄ et labora – wszystko się ułoży…

By Kaja Kubarska, 3 listopada 2018
Nawróciłam się.
JAK JA TO OGARNIAM?
wymodliłam Cię.
O mnie
Cześć, jestem Kaja
Jestem szczęśliwą kobietą, żoną i matką. Mam około ćwierć wieku i prawdopodobnie spełniłam już wszystkie moje marzenia. To piękne, ale brzmi strasznie, prawda?
Facebook
mój instagram

@kajakubarska