Back to home
in Życie

W ostatni dzień 2018 roku – słów kilka…

  • 31 grudnia 2018
  • By Kaja Kubarska
  • Komentarzy: 0
W ostatni dzień 2018 roku – słów kilka…

To był rok mojego syna. W pierwszych dniach 2018 roku dowiedzieliśmy się o jego istnieniu, a 9 miesięcy później, dokładnie w dniu wyznaczonego terminu zaszczycił nas swoją obecnością. Jego Niebieskie oczy zauroczyły mnie na zawsze. 

Trzeciokrotne macierzyństwo różni się od jednokrotnego i dwukrotnego. W skrócie tym, że zwyczajnie brakuje trzeciej ręki. To jest przełom, na który byłam gotowa, ale nie byłam świadoma. Ostatnie trzy miesiące mijającego roku były dla mnie najkrótszym czasem w życiu. Zniknęły w oka mgnieniu. Były trudne, były wyzwaniem, ale nauczyły wiele i przyniosły poczucie zwycięstwa: daliśmy radę, przetrwaliśmy to razem. 

2018 rok nie nauczył mnie odpuszczać, ale wyraźnie wskazał, że w Nowym Roku muszę posiąść tę umiejetność.

2018 nie przyniósł mi spełnienia moich wszystkich planów, ale dał nieskończenie wiele inspiracji, by w kolejnym roku je zrealizować.

2018 nie rozpieścił mnie czasem dla siebie, wygodą i wytchnieniem, ale dał nadzieję na głębszy oddech w 2019.

Wiecie… to był kolejny piękny rok, mimo, że niełatwy. Potwierdził mi tylko moje życiowe motto, że pięknie nie znaczy łatwo. 

Nie chce podsumowań, bo czułabym się jakbym stawiała kropkę w środku zdania. Mam(y) jeszcze wiele marzeń i planów. Wyzwań w trakcie realizacji.

Nowy Roku…

Przynieś mi to, co dla mnie dobre, nawet jeśli niekoniecznie to to, o czym marzę.

By Kaja Kubarska, 31 grudnia 2018
Nawróciłam się.
JAK JA TO OGARNIAM?
wymodliłam Cię.
O mnie
Cześć, jestem Kaja
Jestem szczęśliwą kobietą, żoną i matką. Mam około ćwierć wieku i prawdopodobnie spełniłam już wszystkie moje marzenia. To piękne, ale brzmi strasznie, prawda?
Facebook
mój instagram

@kajakubarska