Zobacz mój sklep →
Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed

Gloria Panu! …czyli skąd ta Gloria?

To było 8 lutego. Moje pierwsze wyjście z domu po urodzeniu Adasia – naszego trzeciego dziecka. Przygotowałam wielkie zapasy mojego pokarmu, zostawiłam dzieci z moim mężem i wyruszyłam do Bielska Białej, gdzie miało odbyć się wielbienie prowadzone przez
O.O. Adama Szustaka pt. „Błogosławieni”.

Gdy weszłam na salę sportową, na której miało miejsce wydarzenie, uderzyło mnie dziwne przeczucie. W myślach miałam jakieś dziecko, ale nie to, które zostawiłam w domu. Popatrzyłam na telefon, ale nie było tam żadnej wiadomości od męża, że coś miałoby być nie tak. Poszłam dalej, szukając swojego miejsca siedzącego… znalazłam, zajęłam je i… nadal odczuwałam jakby niepokój, a w głowie miałam obraz dziecka- niemowlęcia. Nadal nie wiedziałam o co chodzi. Myślałam przez chwile, że ma to związek z tym, że zostawiłam w domu 5-miesięcznego synka. Tak sobie na tamten moment wytłumaczyłam ten niepokojący mnie obraz. Miałam nawet wyrzuty sumienia, że nie powinno mnie tam być. Że za wcześnie wyszłam z domu. I zostawiłam dzieci.

Wielbienie rozpoczęło się. Zespół Owca prowadziła uwielbienie, a Ojcowie dominikanie przemawiali Słowem, gdy nagle ze sceny usłyszałam…

„Każdy z was, który tu jest przyszedł po BŁOGOSŁAWIEŃSTWO, bo jesteście poBłogosławieni. To błogosławieństwo może przyjść do was w słowach, albo ktoś coś do was powie, albo po prostu będzie to uporczywa myśl. To Twoje błogosławieństwo – przyjmij je.”

What?! – pomyślałam! Moja myśl to niemowlę, dziecko! Jakieś mi dotąd nieznane, a ja zostawiłam 5 miesięcznego synka w domu! Dopiero urodziłam, to moje pierwsze wyjście. Dziecko?! To moje błogosławieństwo?!

Tego samego wieczoru usłyszałam imię „Gloria!” i napisałam SmSA do męża z tym tylko słowem

-„Gloria!”

-„wow! Pięknie! Tak będzie miała na imię nasza córka!”

W ogóle się z nim wcześniej nie umawiałam na kolejne dzieci. Skąd od razu przyszła mu myśl o dziecku, kiedy ja napisałam samo słowo!

O nie, Panie Boże! Ja mam trójkę dzieci, rok po roku, trzymam balans, ale ledwo! A Ty mnie tu jeszcze błogosławisz myślą o dziecku?! – buntowałam się w środku.

Dyskutowałam z Panem Bogiem, rozważałam to z mężem po powrocie z wielbienia. Podczas modlitw przychodziły kolejne znaki i błogosławieństwa. Pokazywałam mężowi znaki, jakie towarzyszyły nam w życiu… sama próbowałam posklejać boski plan na nasze życie do kupy… i poddałam się mu. Wbrew wszystkiemu powiedziałam „niech się tak stanie”.

Wiedziałam, że jestem w ciąży od pierwszych dni jej trwania (to był początek sierpnia). Lekarz nie przyjął mnie na początku twierdząc, że takich wczesnych ciąż się nie bada. Spokojnie poczekałam kilka tygodni, aż mi uwierzy, ze jestem w ciąży i poszłam mu powiedzieć, że to dziewczynka ;-).

Wiedziałam już, że będę mamą Glorii, mimo, że lekarz nie potwierdził płci.

Mniej więcej w trzecim miesiącu ciąży odmawiałam w kościele pompejankę i podeszła do mnie siostra ze wspólnoty (mimo, że jesteśmy razem we wspólnocie, nie mamy bliższych relacji, znałyśmy raptem swoje imiona). Nie wiem czy wiedziała, ze jestem w ciąży. Wtedy jeszcze tego nie komunikowałam. Ale usłyszałam od niej:

„Karolina! Dobrze, że Cię widzę. Miałam do Ciebie dzwonić. Dziś miałam wyraźny obraz, że Maryja wiąże Ci na brzuchu niebieską wstążeczkę!”

Uśmiechnęłam się tylko. Ale wewnętrznie zmieszałam się. Miałam przekonanie, że to córka, a niebieski jednoznacznie kojarzy się z chłopcem! Kilka dni później dotarło do mnie, że niebieski to Maryja! Wcześniej dla Glorii nie mogłam wybrać drugiego imienia, więc gdy lekarz potwierdził, że to dziewczynka, wiedziałam już, że nie może nazywać się inaczej jak „Gloria Maria”.

Mam w zwyczaju sprawdzać dzień imienin moich dzieci zanim się urodzą. Wyobraźcie sobie… Gloria ma imieniny tylko raz w roku: 13 maja. To dzień Matki Bożej z Fatimy – patronki naszego małżeństwa. To potwierdziło mi ostatecznie, że to co czułam, myślałam, i odczytywałam z znakach nie było złudne.

Gloria urodziła się 16 kwietnia 2020 roku, w tygodniu Wielkanocnym. W Słowie Bożym w tym dniu przeczytać mogliśmy:

„Oto dzień, który Pan uczynił

Radujmy się w nim i weselmy!”

Chwała Panu. I Maryi. Amen!